czwartek, 14 maja 2026

Made in lab, perfumowany żel pod prysznic nr 10



 Kupiłam go tylko dlatego, że chciałam mieć żel do użytku, kiedy pryskam się moimi perfumami YSL Black Opium, a mają to być te same nuty zapachowe. Wąchając z opakowania, w życiu bym nie powiedziała, że to Black Opium. W kontaktcie z wodą, skórą i gąbką, gdy zaczyna się pienić to bardziej przypomina, jednak gdyby nie sugestia, że ma przypominać nie wiem czy mój nos odkryłby to daleko idące podobieństwo. Żel jest bardzo rzadki i raczej widać że z niższej półki cenowej. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz