czwartek, 23 listopada 2017

Lovely, K'Lips, pomadka i konturówka do ust



Jak widać na zdjęciu pomadka średnio odcieniem pasuje do konturówki i to jedyny mały minusik. Kolor jest po prostu obłędny, idealny dzienny odcień, piękny zgaszony róż (Pink Poison). Pomadka bardzo komfortowo nosi się na ustach, nie czuć jej. Jest też dość trwała. Mimo swojej matowości nie wysusza ust, wręcz tworzy na nich swego rodzaju barierę przed np. wiatrem. Rewelacyjna jakość za niską cenę.

środa, 22 listopada 2017

Vis Plantis, Płyn micelarny 3 w 1 nawilżający


Niestety nie jestem zadowolona z tego produktu, zmywa tak sobie i lekko podrażnia oczy.

wtorek, 21 listopada 2017

Maybelline, Color Tattoo, cień do powiek, nude




Chyba mają go już wszyscy zarówno cała blogosfera jak i wszystkie makijażowe maniaczki, więc w końcu przy okazji promocji - 55% w Rossmannie znalazł się również i w moim posiadaniu. No i muszę powiedzieć, że nie wiem dlaczego tak późno! Jest to idealna baza pod cienie, nawet najtańsze i najsłabsze cienie rozprowadzają się na niej po prostu bajecznie, a jak cudnie podbija ich kolor! Cienie prasowane nałożone na bazę z tego kremowego cienia trzymają się rewelacyjnie. czy tylko ja mam wrażenie, że góra tego produktu powinna być zamieniona z dołem tak żeby kod kreskowy był na dole? Jakoś mi to opakowanie nie pasuje.

poniedziałek, 20 listopada 2017

Rimmel, Lasting Finish 25HR Breathable, podkład, SPF 20, 100 Ivory, 30 ml



Powiem szczerze, że jestem zaskoczona tym, że podkład wytrzymał na mojej buzi praktycznie cały dzień, co jest nie lada wyczynem. Oczywiście nie obyło się bez poprawek w strefie "T", po 3 godzinach musiałam zmatowić się bibułką, a po 5 dołożyć warstwę pudru. Na policzkach praktycznie przez cały dzień wyglądał jak świeżo nałożony. Podkład jest bardzo lekki (wydobycie go z opakowania przy tej konsystencji dołączoną szpatułką to horror) i takie ma krycie, udało mi się je zbudować do średniego, ale nie wyglądał zbyt dobrze, szczególnie, gdy przeszłam do aplikacji pudru... No i jego oddychające właściwości... gdy tylko go nałożyłam miałam wrażenie wręcz zaklejenia porów i tego, że moja skóra w ogóle nie oddycha! Pierwszy raz miałam takie coś po podkładzie, ale minęło to w ciągu dnia. Podsumowując podkład będzie idealny dla osób z cerą normalną i nienaganną, ale i tak jestem bardzo zadowolona z tego jak się utrzymał.

niedziela, 19 listopada 2017

Mixa Hyalurogel, Żel micelarny zmniejszający uczucie ściągnięcia



Powiem szczerze, że miałam duże oczekiwania co do tego produktu. Ponieważ jest to dla mnie nowość jeśli chodzi o formułę, ucieszyłam się tez ogromnie, gdy przeczytałam, że nie powoduje uczucia ściągnięcia i nawilża. Zdziwiłam się bardzo, gdy przeczytałam opinie na wizaż.pl, które w 90% były pozytywne. Dla mnie jest to bubel. Po pierwsze i najważniejsze, nałożony na wacik w ogóle nie zmywa makijażu, on go tylko lekko rozmazuje, po drugie nawet jak już zmarnujemy tonę wacików i kupę czasu a nasza cierpliwość zostanie mocno nadszarpnięta okazuje się, że ni to nie nawilża, ni to nie zmniejsza uczucia ściągnięcia skóry... Pozornie zostawia twarz czystą, ale taką oblepioną, więc zrobiłam jeszcze test wacika nasączonego płynem micelarnym i okazało się, że mimo, że zmarnowałam go na raz chyba z pół butelki, pół opakowania wacików i pół godziny mazania sobie mejkapu pomieszanego z żelem po twarzy, wacik nadal był brudny. Szczerze nie polecam. No chyba, że nie nosicie na codzień makijażu tylko chcecie na noc przetrzeć twarz z zanieczyszczeń, w tej roli chyba lepiej się sprawdzi.

sobota, 18 listopada 2017

Sephora, Kostka musująca do kąpieli o zapachu Kwiat Bawełny




Jest to najlepsza kostka do kąpieli jaką miałam okazję używać, ma bardzo intensywny zapach, który nie ginie nawet w wannie z wodą. Mało tego w łazience unosił się cały dzień! Przepięknie pachnie kwiatem bawełny. Do tego fajnie zmiękcza wodę.

piątek, 17 listopada 2017

NYX, Soft Matte Lip Cream, nr 14



Nie bardzo rozumiem fenomen tych pomadek. Są matowe, kremowe ale nie zastygają, więc nie są trwałe. Do złudzenia opakowaniem, konsystencją i zapachem przypominają tanie pomadki marki Manhattan, a to oni byli pierwsi na rynku... Rozczarowałam się też trochę odcieniem, ponieważ liczyłam na fajny nudziak, a tymczasem pomadka na moich ustach wpada w lekko w pomarańcz i wygląda kiepsko, daleko jej do cielistego odcienia nude. Niemniej jednak bardzo komfortowo się ją nosi i nie wysusza ust.