niedziela, 25 lutego 2018

Cien, Maseczka odżywcza


Ta maseczka pachnie jak ciasteczko, bardzo słodko. Widocznie poprawia stan skóry, nawilża i cera jeszcze następnego dnia rano jest przyjemnie miękka i gładka. Muszę powiedzieć, że to kolejna maseczka z Cien, która mnie nie zawiodła.

sobota, 24 lutego 2018

Burts Bees, Calla Lily Tinted Lip Balm



Jestem tym produktem zawiedziona, mimo, że o produktach tej marki słyszałam wiele dobrego. Spodziewałam się faktycznie tintu, czyli czegoś co zabarwi trwale moje usta. Niestety zawiodłam się, ponieważ jest to zwykła bezzapachowa pomadka ochronna.

piątek, 23 lutego 2018

L’Oréal Paris, Color Riche Shine, szminka 4,8 g




W swoim makijażowym życiu miałam już wiele pomadek, ale tak unikalnej formuły nie miała żadna z nich! To jest po prostu masełko, są ultra nawilżające, zamknięte w eleganckim opakowaniu. Jak widać trzy ostatnie kolory są półprzezroczyste.

111,112,350,464,642

czwartek, 22 lutego 2018

Gillette, Satin Care Lavender Kiss, żel do golenia, 200 ml


Żel ma fioletową barwę, po rozprowadzeniu na skórze zamienia się w białą pianę. Ułatwia golenie, nie przesusza. Zapach lawendy nie jest mocno wyczuwalny.

środa, 21 lutego 2018

Oriflame, EMULSJA DO TWARZY Z EKSTRAK. Z OGÓRKA I NAGIET. - 31926



Niestety okazało się, że na tę porę roku za mało nawilża. Ma bardzo lekką konsystencję i zapach ogórka z domieszką czegoś innego. Sprawdzi się lepiej osobom z tłustą skórą.

wtorek, 20 lutego 2018

Green Pharmacy, Scrub do stóp


Peeling ma kremowa konsystencję i bardzo małe drobinki ścierające, których również nie ma w nim zatopionych wiele. U mnie się nie sprawdził.

poniedziałek, 19 lutego 2018

Arbonne


Dzięki uprzejmości konsultantki Arbonne (https://www.facebook.com/zanetacares), miałam możliwość przetestować kilka próbek ich kosmetyków. Zacznę od mojej domeny czyli kolorówki. 

Nie wypowiem się na temat podkładu, bo jak widać na zdjęciu jest bardzo ciemny, więc czekamy do lata. Skuteczności bazy też nie jestem w stanie do końca ocenić, ponieważ zauważyłam, że zimą mój makijaż dobrze się trzyma również bez bazy, więc naprawdę nie widzę różnicy w trwałości makijażu, aczkolwiek odrobinę wygładza. Ale tusz... to istne cudo! Zakochałam się! Nie sądziłam, że jeszcze jakaś maskara wywrze na mnie takie wrażenie, ponieważ przetestowałam ich w swoim makijażowym życiu całe mnóstwo! Szczoteczka jest silikonowa, ale "włoski" są umiejscowione jedne przy drugich (nie spotkałam jeszcze takiego tuszu), w drogeryjnych te odległości były większe, co zawsze kończyło się tym, że moje rzęsy zamiast rozdzielone, robiły się albo mocno pogrubione albo sklejone. Szczoteczka idealnie rozdziela każdą rzęsę pokrywając ją tuszem. Jednocześnie formuła jest tak lekka, że nie czuć żebyśmy miały cokolwiek na rzęsach. Jest też dość trwała, wytrzymała na rzęsach bez uszczerbku cały dzień, nie rozmazała się, ani nie osypała.

Jeśli chodzi o kremy do twarzy na dzień z filtrem to nie bielą buzi, szczególnie podpasował mi ten mocno nawilżający, ponieważ obietnica producenta jest spełniona w 100%. Wszystkie kremy i serum są bezzpachowe, a serum ma bardzo rzadką konsystencję. Ogólnie jestem pozytywnie zaskoczona kosmetykami, a wy mieliście do czynienia z tą marką?