poniedziałek, 25 września 2017

Yves Rocher, Szampon zwiększający objętość włosów


Pachnie trawiasto jak wszystkie odżywki do włosów, które miałam do tej pory z Yves Rocher. Chociaż ten zapach trawy miesza się jakby z szamponem z Babaydream. Jest dość rzadki i przezroczysty, więc nie obciąża włosów. Konsystencję i zachowanie na włosach ma podobne do szamponu dla dzieci Babydream. gdy spojrzałam na skład okazało się, że niektóre składniki mają podobne. Jednak mimo tego podobieństwa nie powoduje łupieżu. A robi to bardzo dużo szamponów drogeryjnych (prawie każdy). Na uwagę zasługuje fakt, że zamiast SLS ma ALS, więc łagodniejszą formę. Nie doczyszcza skóry rewelacyjnie a delikatnie myje. Nie zauważyłam zwiększenia objętości włosów. Dostałam go gratis do zakupów i raczej do niego nie wrócę ze względu na zapach.

niedziela, 24 września 2017

Johnson's Baby - oliwka w żelu



Jako maniaczka oliwek nie mogłam nie spróbować tej, gdy tylko zobaczyłam ją na drogeryjnej półce. Jest fajną alternatywą dla balsamu do ciała, idealnie nawilża skórę i wygładza. Ma delikatny zapach. Przy czym nawilżenie nie jest natłuszczeniem jak przy innych, tradycyjnych oliwkach. Bardzo fajny produkt, który przypadł mi do gustu. Ma tylko jedną wadę, odlepiającą się etykietkę, która wygląda nieestetycznie.

sobota, 23 września 2017

Hipp - oliwka



Jest to najlepszy produkt na rynku jeśli chodzi o skład, praktycznie same olejki, oczywiście nie użytkuję go w zgodzie z przeznaczeniem czyli dla dzieci a na własne ciało. Oliwki używam przede wszystkim do mieszania z zieloną glinką, wtedy mam maseczkę, która jednocześnie nawilża ale i oczyszcza skórę. Działa rewelacyjnie ponieważ skóra jest naprawdę miękka w dotyku. Dodatkowo czasem dodawałam kroplę do balsamu, używam jej też do zmywania resztek wosku po depilacji. Oliwka jest produktem, który zawsze jest w mojej kosmetyczce.

piątek, 22 września 2017

Bell, lakier do paznokci nr 307




Urzekł mnie kolor tego lakieru, takiego nie mam jeszcze w swej niemałej kolekcji. Idealny ni to róż ni to bordo coś pomiędzy, obłędny. Dobrze kryje (zawsze nakładam dwie warstwy), nie odpryskuje, nie smuży. Starł się z końcówek po 5 dniach. Całkiem przyzwoity produkt w niskiej cenie.


czwartek, 21 września 2017

Bell, matowa pomadka nr 4


Jest to jedna z fajniejszych matowych pomadek w niskiej cenie. Jakością nie odstaje od Golden Rose. Dość długo utrzymuje się na ustach, nie kruszy się jak te z MUR. Jest to jeden z ładniejszych kolorów pomadek jakie mam w swojej kolekcji, zakochałam się w nim bez pamięci. Jest to intensywna malina przełamana czerwienią. Cudo! Czy aplikator wam czegoś nie przypomina? Tak! Zdecydowanie Bell i Jeffree Star zaopatrują się w tej samej hurtowni!

środa, 20 września 2017

Avon, krem do depilacji twarzy




Krem dobrze usuwa tzw. meszek włoski, które są cienkie, białe i praktycznie niewidoczne. Z tymi czarnymi i grubszymi niestety nie radzi sobie tak rewelacyjnie. Brakuje mi w opakowaniu szpatułki, którą można byłoby ten krem zebrać ze skóry. Dawno, dawno temu kiedy jeszcze używałam kremów do depilacji ciała każdy był w takie coś wyposażony, nie wiem jak jest teraz. Musiałam sobie radzić szpatułką do kremu, która w tej roli spisała się świetnie. Ma dość wygodny dziubek, który dozuje idealna ilość produktu na skórę.

wtorek, 19 września 2017

Multi BioMask, głęboko oczyszczające plastry na nos, 6 szt.


Plasterki są czarne i to jest ich wadą, ponieważ podczas ściągania część z nich zostaje i czerni nos:( Oczyszczają dość dobrze ale nie w 100%. Mimo to myślę, że jest to produkt godny wypróbowania, ponieważ dość dobrze przylega do nosa a potem prawie bezproblemowo z niego schodzi.